Chiny od kuchni

„Chiny od A do Z.
Państwo Środka na każdą kieszeń”
Łukasz Szoszkiewicz.
Jakub Staniszewski.

Chiny od A do Z

Parę miesięcy temu wpadła mi do rąk ta oto książka. Przyznam szczerze, że dość długo zbierałam się za rozpoczęcie jej. Sama nie wiem czemu… Brak czasu? Lenistwo? Obowiązki? Cokolwiek to było, trzymało mnie od niej z dala. Jednak dostałam ją w prezencie w zamian za recenzję, dlatego trzeba było zabrać się w końcu za czytanie. Nawet nie wiecie jak dobrze, że ta tajemnicza moc mi na to nie pozwoliła… W końcu w okresie intensywnych zaliczeń, powinno się siedzieć nad podręcznikami, a ta książka by mi na to nie pozwoliła;)

Na początku sądziłam, że to kolejna publikacja w stylu „jak dostaliśmy się z punktu A do punktu B”. Nic bardziej mylnego. „Chiny od A do Z” to raczej zbiór ciekawostek o Państwie Środka (chociażby zawiera informację o tym dlaczego chiński horoskop ma taką a nie inną kolejność zwierząt; o czym Chińczycy najbardziej lubili czytać na blogach; czy też skąd wzięła się nazwa znanej przeglądarki „firefox”), cennych wskazówek, które ułatwią nam zwiedzanie, pozwolą zaoszczędzić wiele pieniędzy i nerwów oraz historii z życia wziętych, przybliżających nam samym autorów.

Forma książki przypomina nam przewodnik. Rozdziały są uporządkowane alfabetycznie, gdzie rzucone zostaje słowo-klucz określające, czego możemy się spodziewać w danym fragmencie (np. Panda i wszystko co się jej tyczy). Tematy są dość luźno ze sobą powiązane, dzięki temu możemy opuścić fragment dla nas nieciekawy i oczywiście wrócić do niego później;). Taka forma zainteresuje poszukiwacza cennych rad jak i osobę głodną wiedzy oraz inspiracji do podróży.

Ze względu na to, że jestem wzrokowcem, ważny jest dla mnie wygląd książki. Niestety mamy tutaj mało zdjęć i do tego czarno-białych… A szkoda, bo podejrzewam, że chłopaki zrobili milion naprawdę cudownych fotografii, a  tak mało z nich trafiło do książki.

Podsumowując. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Jest pełna cennych rad, ciekawostek oraz nieco tłumaczy nam, odmienne od naszego, myślenie Chińczyków. Ubolewam tylko nad ubogą zawartością zdjęć. Jeżeli chłopacy zabiorą się za napisanie kolejnej lektury, z miłą chęcią po nią sięgnę – oby miała tylko więcej fotek. Jak dla mnie 7/10

Reklamy

4 Comments Add yours

    1. almosttraveler pisze:

      Polecam!:)

      Polubione przez 1 osoba

  1. Nie słyszałam o tej książce, ale zaintrygowałaś mnie. Może się na nią skuszę :)

    Polubione przez 1 osoba

    1. almosttraveler pisze:

      Warto!:)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s