5 sposobów jak stać się prawdziwym Islandczykiem

Każdy podróżnik marzy o tym, aby w zwiedzanym kraju przestać być postrzeganym jako turysta, wtopić się w tłum i przez to być bliżej ludzi oraz ich kultury. W związku z tym przedstawiamy Wam kilka rad, które z pewnością pomogą stać się prawdziwymi Islandczykami.

1. Zainwestuj w owce

Od niepamiętnych czasów na Islandii są tylko dwa rodzaje zwierząt – owce i konie. Podobno na wschodzi grasują stada reniferów, ale z nimi jest trochę jak z Yeti, ślady niby są, lecz nikt go nie widział. Każdy szanujący się obywatel tej wyspy posiada chodź jedną owcę.Niestety zwierzę jest dość problematyczne, musisz z nią wychodzić na spacery, karmić, sprzątać po niej, a jak stwierdzi, że na stromym klifie jest smaczniejsze jedzenie to wzywać GOPR by ją zdjęli. Podobno wszystkie przekleństwa Islandczyków zostały wymyślone podczas zaganiania owiec. Jakby tego było mało pamiętaj, aby zwierzę nie szwędało się po mieście jak chce. Właściciel musi płacić odszkodowanie kierowcom, jeśli jego pupilek postanowi pojeść trawę na środku drogi, a pech będzie chciał,  że ktoś rozbije sobie auto o nią. Dlatego też jest ona akceptowalna w postaci czapki, rękawiczek lub swetra. Najlepiej, żeby wypełniała całą szafę, wiecie trzeba mieć szacunek dzielni.

Twój pulpilek

2. Marudź na pogodę

Nie tylko Polacy uwielbiają zrzędzić na pogodę. Islandczycy mają fioła na jej punkcie. Samo sprawdzanie tvnmetero 3 razy dziennie nie wystarczy. Musisz ściągnąć jeszcze aplikację na telefon rejestrującą trzęsienia ziemi, aktywność wulkanów oraz burze żwirowe. Następnie na każdym kroku sprawdzać czy przypadkiem w Twojej okolicy nie ma któreś z wymienionych aktywności przyrodniczej. Jeżeli jest – zrobić sobie selfie. Nic tak nie wzbudzi zazdrości Twoich islandzkich znajomych jak zdjęcie ze spadającym głazem wielkości auta lub przepływającą lawą pod Twoimi stopami.

3. Zabieraj autostopowiczów Monster Truckiem…

…bo prawdziwy Islandczyk nie może pokazać obcokrajowcom, że ma zwykłe auto z napędem 4×4. Takie rzeczy są zarezerwowane dla turystów. Zadbaj również o to, aby Twój pojazd miał płomienie na drzwiach oraz tablicę rejestracyjną w stylu „SexyJola”.

Jeżeli chodzi o autostopowiczów pamiętaj o trzech zasadach:

I. Zawsze, ale to zawsze zabieraj autostopowiczów, jeżeli masz wolne miejsce w swoim Monster Trucku.
II. Jeżeli nie masz miejsca to patrz punkt I
III. W przypadku, kiedy zapomniałeś jechać swoim Monster Truckiem, pamiętaj aby naprawdę szerokim łukiem omijać incydenta. Kto wie może w szczycie desperacji rzuci się na maskę auta?

4. Zajadaj się hot-dogami i lodami

Na dworze jest siarczysty mróz? Idealna pogoda na porcję lodów! Wieje z prędkością 60km/h? Nic tak nie poprawi humoru jak parówka w bułce. Takie pyszności są dostępne na wszystkich stacjach benzynowych. Oczywiście, abyś nie tracił czasu na wybór smaku, lody dostępne są tylko w wersji śmietankowej (dla bardziej odważnych: możesz dodać polewę czekoladową) a hot-dogi są z baraniny, z prażoną i świeżą cebulką oraz wachlarzem różnych sosów (aż trzy!!).

Pylsur

5. Wersja dla mężczyzn : Zapuść brodę

Prawdziwi Islandczycy pochodzą od wikingów, dlatego też musisz zapuścić brodę. Najlepiej długą, na której potem będziesz mógł zapleść warkoczyki. Jeżeli stwierdzisz, że chcesz być bardziej islandzki kup hełm z rogami i stylowy sweter. Nic innego bardziej nie pozwoli Ci się wtopić w tłum.

5. Wersja dla kobiet: Przefarbuj włosy na platynowy blond

Na Islandii platynowy blond nigdy nie wyjdzie z mody. Tam prawie każda dziewczyna ma ten wdzięczny kolor włosów. Od tej pory też Twoim najlepszym przyjacielem staje się kurtka oversize, żebyś mogła zmieścić pod nią swój stylowy sweter i pięć pozostałych warstw odzieży. Ale tylko w ekstremalnych warunkach! W każdym innym przypadku powinnaś nosić letnie sukienki, które będą pięknie powiewać na islandzkim wietrze.

Reklamy

6 Comments Add yours

  1. LOTRvlog pisze:

    Oj brakuje mi jednej najważniejszej rzeczy. Naucz się „Sagi o Njalu”! Pewnego dnia grupa studentów z Reykjaviku zgubiła się gdzieś w interiorze. Była już prawie noc trafili na jakąś drogę. Po dłuższym czasie pojawiło się jakieś auto. Kierowca był sympatyczny, ale zapowiedział, że może ich zabrać tylko jeśli pośród nich jest choć jeden prawdziwy Islandczyk. Jak tego dowieść? Ano muszą mu wyrecytować wspomnianą wcześniej sagę. Na całe szczęście jeden z nich studiował filologię i Sagę znał.
    Nie wiem czy ta historia jest prawdziwa, ale opowiedział mi ją Polak, który trochę czasu w Islandii spędził :)

    Polubione przez 1 osoba

    1. almosttraveler pisze:

      Jak znajdę w bibliotece, to wypożyczę i poczytam do poduszki ;)

      Lubię to

  2. Islandia to piękny kraj. Twój post czytało mi się z przyjemnością. Masz bardzo lekki styl pisania. Nie wiem czy chcę być prawdziwym Islandczykiem, ale na Twój blog jeszcze kiedyś wrócę.

    Polubione przez 1 osoba

    1. almosttraveler pisze:

      Dziękuję bardzo i zapraszam!:)

      Lubię to

  3. My Home Rules pisze:

    Uśmiałam się z tych owiec ;), szczególnie w postaci czapek ;). Wydaje mi się, że bardzo trudno wtopić się w tłum w obcym kraju. Pamiętam jak mieszkałam w USA to z odległości kilku metrów poznawałam Polaka. Dzięki temu wpisowi przybliżyłaś mi sylwetkę prawdziwego Islandczyka.

    Polubione przez 1 osoba

  4. almosttraveler pisze:

    Prawda! Swoich to się pozna na kilometr, chodź by na Antarktydzie;)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s