Co zabrać na Islandię?

Jeżeli chodzi o ciepłe kraje, to raczej nie mamy większych dylematów co ze sobą zabrać. Problem narasta, gdy wybieram się w zimne rejony globu, gdzie nie chcemy dźwigać niepotrzebnych kilogramów lub po prostu mamy bagaż podręczny i musimy drastycznie ograniczyć nasz ekwipunek. Jeszcze większe trudności pojawiają się, gdy przeglądamy prognozę pogody na najbliższy czas. Okazuje się, że na Islandii jest zimno, deszczowo oraz wietrznie…

1. Ubrania

Kiedy szukamy informacji na temat warunków meteorologicznych to okazuje się, że kraj wikingów przechodzi wahania nastrojów pogodowych niczym kobieta w ciąży. Bardzo wkurzona kobieta w ciąży. Wiatr potrafi pozbawiać auta drzwi, grad robi dziury w oknach a panująca wilgoć sprawia, iż nie masz potrzeb mycia się, w końcu i tak jesteś cały czas mokry.  Będąc na Islandii musimy przygotować się na:
wiatr dochodzący nawet do prędkości 60 km/h.
– deszcz padający niezmiennie cały dzień i noc.
zimno nawet latem. Temperatury raczej nie przekraczają 20 °C.
– sporadycznie pojawiające się słońce oraz ciepło, ale raczej nie liczyłabym na to.

taka pogoda to marzenie…

gdzieś tam

W związku z tym nasuwa się pytaniejak się ubrać? Najlepiej na cebulkę. Zakładać wiele warstw, których z łatwością pozbędziemy się w przypływie wiosennej aury.

Rzeczy niezbędne to:

  • kurtka. Obowiązkowo wiatro- i wodoodporna (typu softshell). Alternatywą jest wzięcie płaszczu przeciwdeszczowego, ale zajmuje on niepotrzebnie miejsce, a dodatkowo jego użytkowanie jest średnio praktyczne.
  • koszulki z długim rękawem. Możemy pokusić się o jeden, dwa t-shirty maksymalnie.
  • bluza. Według mnie bardziej funkcjonalna jest odpinana z przodu.
  • bojówki. Najlepiej nie z jeansu. Kiedy pada deszcz i zmokną, to bardzo długo schną. Ja najbardziej lubię takie ze sklepów wojskowych. Zawierają milion kieszeni, które zawsze się przydają, a do tego kolor oraz deseń tych spodni jest idealny do zatuszowania zabrudzeń.
  • bielizna termoaktywna. Może w ciągu dnia nie jest potrzebna, ale znakomicie nadaje się pod polar do spania (jako pierwsza warstwa pidżamy). Noce potrafią być naprawdę zimne (latem dochodzi nawet do 0 °C!).
  • polar. Zestaw bluza plus spodnie z ciepłego polaru to idealna pidżama.
  • ciepłe skarpetki. W namiocie najbardziej marzną stopy, dlatego sugeruje zabranie narciarskich skarpetek. Ewentualnie można zakładać 2-3 warstwy.
  • rękawiczki. To nie żart! Przydatne w ciągu dnia jak i w nocy.
  • czapka. OBOWIĄZKOWO! Nie ma zmiłuj się, że w Polsce nie noszę i tu mi nie będzie potrzebna. Będzie.
  • buty trekkingowe. Muszą być wodoodporne.
  • bielizna.
  • strój do kąpieli. Na wyspie w każdej najmniejszej nawet wiosce są baseny. W wielu miejscach mamy ciepłe źródła. Nie wspominając o słynnej Blue Lagoon.

chwila wytchnienia od deszczu:)

droga

2. Sprzęt

  • namiot. Najlepiej nieprzemakający i odporny na działanie wiatru, czyli dobrej jakości. Myśmy, żeby przyoszczędzić, kupiły najtańszy. Rozwalił się na drugi dzień. Resztę wyjazdu trzymał się na taśmie klejącej. Przedostatniego dnia się rozsypał, przez to byłyśmy zmuszone spać w łazience. Ominę to, że cały czas chodziłyśmy w przemokniętych ubraniach, bo przeciekał.
  • śpiwór. Teoretycznie powinno się wybrać przystosowany do niskich temperatur. Jednak w praktyce jest on za duży i zajmuje miejsce, na którym nam zależy. Śpiwory dostępne w wersji mini powinny w zupełności wystarczyć.
  • plecak. Z doświadczenia wiem, że najlepsze są z dolnym zamkiem. Nie musimy wszystkiego rozpakowywać, jeżeli chcemy dostać się do dolnej części plecaka.
  • dmuchany materac. Lepszy od karimaty (zajmuje mniej miejsca). Niezbędny pod namiot. Idealnie izoluje od podłoża. Do tego wygodniej się śpi;)
  • kosmetyki. Niezbędnym do życia jest szampon (może posłużyć do włosów i ciała), pasta do zębów, krem np. nivea. Wielkim zaskoczeniem jest krem przeciwsłoneczny. Branie go wydaje się dość abstrakcyjnym pomysłem, ale uwierzcie… Da się spalić na Islandii. Ba, opalisz się lepiej niż na Wyspach Kanaryjskich. Dobrym rozwiązaniem jest również suchy szampon.
  • powerbank. Telefony i inne sprzęty elektroniczne maja to do siebie, że lubią się rozładowywać w najbardziej nieodpowiednim momencie. Dzięki powerbankowi nie będzie to już żadnym problemem.
  • aparat. Tego chyba nie trzeba tłumaczyć. Islandia jest zapierającym dech w piersiach krajem, a na każdym kroku mamy ochotę uwiecznić jej piękno. Dlatego warto zabrać dobry sprzęt fotograficzny.
  • garnek. Chociaż na większości kempingach były dostępne rondelki, kubki i inne akcesoria kuchenne to czasem odczuwałyśmy ich brak. Chociaż pod nosem była kuchenka to nie miałyśmy w czym podgrzać jedzenia. Nie jest to niezbędna rzecz, ale na pewno ułatwi wam życie.

rozmyślający namiot

Reklamy

4 Comments Add yours

  1. Dawno temu wybraliśmy się z kolegami na Islandię, z namiotem… ale wilgoć zniechęciła nas do używania namiotu i ostatecznie zamiast w namiocie spaliśmy w aucie :D

    Polubione przez 1 osoba

    1. almosttraveler pisze:

      Nie dziwię się. Wiele osób, które spotkałyśmy miały właśnie z tym problem i wybrały tę drogę co Wy ;)

      Polubione przez 1 osoba

  2. dizajnuch pisze:

    Jak tak sobie czytam co coraz większa ochota mnie zbiera, żeby się na Islandię jednak wybrać. Ale chyba nie pod namioty, bo z 2 Dzieciorków czarno to widzę :)

    Polubione przez 1 osoba

    1. almosttraveler pisze:

      Warto przeszukać internet, bo widziałyśmy wiele osób z dziećmi i na pewno jest pełno wpisów na ten temat. A Islandia jest piękna, więc szkoda by było,aby pociechy nie mogły pojechać ;)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s