#1 Minirzeczy

Styczeń

Wraz z moimi postanowieniami noworocznymi postanowiłam co jakiś czas wrzucać podsumowanie swoich minirzeczy do skreślenia. Pozwoli mi to równocześnie zmotywować się do działania i zmian, których często bezskutecznie próbuje wdrążyć w życie. To do dzieła!

Zacznę od ćwiczeń, do których zawsze ciężko mi się zmusić. Początek miesiąca rozpoczął się nieźle. Przez cały tydzień udawało mi się robić codziennie 30 minutową gimnastykę. Aż dopadła mnie uczelnia, a wraz z nią strach przed egzaminem. Do tego dołożyła się praca i cały plan legł w gruzach. W lutym spróbuję jeszcze raz z nową strategią!

Styczeń był też dla mnie miesiącem obserwacji mojej diety. Przyznaję, że nie jest dobrze. Chociaż warzywka królują na talerzy, to niestety nie w takiej postaci w jakiej powinny. Dochodzą do tego fast foody oraz cukier w najróżniejszych postaciach. Największym utrapieniem dla mnie jest czekolada. Podczas stresu egzaminacyjnego potrafię wciągnąć całą tabliczkę niczym batonika. A kiedy jeszcze dodam cukier zawarty w innych produktach to czasem wychodzi z tego szklanka(!!) w ciągu dnia. Rezygnacja z niego będzie najtrudniejsza. Muszę zacząć od stopniowej redukcji, by po kilku dniach nie rzucić się łapczywie na słodycze. Prawdopodobnie jest to też związane z niskim poziomem magnezu w organizmie (stres + kawa robi swoje), przez to moja dieta musi zostać bardziej urozmaicona.

Pozostając przy jedzeniu powoli zaczynam przygotowywać się do 30 dniowego weganizmu. Na razie schodzę z mleka i nabiału. W lodówce królują mleka roślinne! Następny krok: jajka.

cel

Czas na jakieś sukcesy. W tym miesiącu udało mi się przeczytać 3 książki:

  1. Demon i panna Prym  – Paulo Coelho
  2. Dziwny przypadek psa nocną porą – Mark Haddon
  3. Kato-tata. Nie-pamiętnik. – Halszka Opfer

Najbardziej w pamięci zapadła mi ostatnia. Nie należy do najłatwiejszych i jeszcze do dziś trzyma mnie smutek związany z tą książkę. Porusza ona bardzo ważną tematykę molestowania dzieci, jednak trudno powiedzie czy polecam ją komukolwiek. Jednego jestem pewna, zostawiła ona trwały ślad i jeszcze długo będę o niej myśleć.

Z filmów w końcu obejrzałam American Beauty, który naprawdę mi się podobał. Znów tematyka nie najłatwiejsza (chyba taki miesiąc albo ja po prostu lubię się katować).

Na koniec zostawiłam to z czego jestem najbardziej dumna, ze wsparcia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy! Udało mi się wylicytować przepiękną bransoletkę i tym sposobem dołożyć swoich parę groszy na sprzęt medyczny!

WOŚP

[Pati]

Reklamy

One Comment Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s