Węgry od kuchni

Królestwo czerwonej papryki

Kuchnia węgierska kojarzy się głównie Polakom chyba z czerwoną papryką, gulaszem i plackami po węgiersku, które u nas można kupić w co drugiej restauracji. Sama jestem fanką tych ostatnich i byłam ciekawa, czy faktycznie na Węgrzech można zjeść to danie (nie można ufać nazwie potrawy, a przykładem niech będzie ryba po grecku, która w swoim rodzimym z nazwy kraju wywołuje tylko uniesienie brwi i niedowierzającą minę), a jeśli tak, czy smakuje i wygląda podobnie. Niestety, nie udało mi się zweryfikować akurat tego dania, ale spróbowałam innych i mogę stwierdzić, że kuchnia węgierska jest naprawdę smaczna, choć jako kuchnia środkowoeuropejska niestety do lekkich nie należy (czyli moje plany „wychodzenia”  zbędnych kilogramów, niestety się nie udały). Łatwo przypadnie do gustu Polaków , jako że jest podobna niekiedy do naszej.

Generalnie we wszystkich restauracjach, w których byłyśmy można było zjeść dania bardzo podobne do tych, które są w Polsce, czyli: różne rodzaje smażonych mięs, sałatki, ziemniaki w różnych postaciach. Dlatego, starałyśmy się wybierać, te które są tradycyjne dla tego kraju.

1. Zupa gulaszowa

zupa

Jestem pewna, że wariantów tej zupy jest tyle ile miast na Węgrzech, ale ta którą jadłyśmy w Egerze była dość rzadka, z kawałkami mięsa, ziemniaków i mielonej czerwonej papryki. Nie za ostra i bardzo smaczna.

2. Naleśniki z mięsem á la Hortobágy 

naleeeeśniki!

To jest mój faworyt.  Naleśnik z nadzieniem z rozdrobnionego mięsa ( chyba wołowego, ale nie jestem pewna) polany sosem paprykowo-śmietanowym. Co mnie zaskoczyło, gdy zobaczyłam te danie, to dodatki w postaci surowej papryki, cebuli, rukoli i pomidora, które wydały mi się początkowo trochę dziwne, ale okazało się, że idealnie pasują.

W Egerze, w którym jadłam dwa powyższe dania, przynajmniej w restauracjach, nie trzeba martwić się barierą językową, Z powodu tego, że jest to miejsce dość często odwiedzane przez Polaków, pozycje w menu były po polsku!

3. Langosze

To raczej przekąska lub danie na „mały głód”.  Jest to smażony w głębokim tłuszczu placek. Głównymi składnikami ciasta są mąka pszenna, drożdże, gotowane utłuczone ziemniaki, mleko, cukier, sól i olej. Langosze je się najczęściej z dodatkami, np. śmietaną, serem, cukrem, szynką.  Taki węgierski fast food.

langosz

4. Gözgombóc 

pyza1

pyza2

Jest to deser, który przykuł naszą  uwagę podczas spaceru w Egerze i wyglądał tak intrygująco, że nie mogłyśmy się powstrzymać przed skosztowaniem go. Jest to rodzaj pyzy gotowanej na parze z nadzieniem w postaci czegoś w rodzaju dżemu. Całość polana jest lekkim sosem i posypana mieszaniną maku i cukru pudru. Pychota, choć strasznie słodka!

5. Ciastka z masą marcepanową

Często spotykane słodkości przykuwające uwagę przechodzących swoim wyglądem. Są naprawdę śliczne! Tak naprawdę różnią się głównie kształtem i dekoracją, a środek mają podobny – zmielona masa marcepanowa z bakaliami.

marcepan

6. Strucle 

strucle

Krojone w płaskie prostokąty ciasto przypominające strucle. Mogą mieć rożne nadzienia. My próbowałyśmy z jabłkami, które były dość wytrawne w smaku.

7. Skórki z kurczaka smażone w głębokim tłuszczu

Sprzedawane na wagę. Wyglądały średnio apetycznie (to eufemizm), więc dopiero przy którymś z kolei podejściu postanowiłyśmy je spróbować (kiedy sprzedawca usłyszał, że chcemy kupić tylko dwa kawałki, dał nam je gratisowo). Smakowały niestety tak jak wyglądały, choć widziałyśmy, że amatorów tych smaków nie brakowało.

8. Napoje alkoholowe

Węgry słyną z dobrych win, a najbardziej znanym z nich jest Tokaj, a dokładniej Tokaj aszú, czyli jego najdostojniejszy gatunek (osiągający naprawdę zawrotne ceny).  Jest to białe likierowe (naturalnie słodkie) wino. Należy ono do moich ulubionych, dlatego skorzystałam z okazji i przywiozłam parę butelek do domu (niestety w domu znalazło się kilku amatorów tego wina i nie wiem kiedy została mi tylko jedna butelka).

Several_bottles_of_Tokaji

Drugie wino, które przywiozłyśmy to Egri bikavér, czyli „bycza krew”. Jest to wieloodmianowe wino produkowane w okolicy Egeru. Gatunkowo ciemnoczerwone wytrawne lub półwytrawne, dość mocne i cierpkie w smaku.

Kolejnym tradycyjnym węgierskim alkoholem jest Pálinka, czyli wódka owocowa o dość wysokiej zawartości alkoholu od ok. 40% aż do 70%. Może być produkowana z różnych rodzajów owoców. Ja przywiozłam do domu śliwkową ( życzenie mojego taty).

Wybór piw jest naprawdę różnorodny, duża ilość z nich to piwa smakowe. Ja z ciekawości spróbowałam tego o smaku czarnego bzu i było naprawdę niezłe (choć smak był trudny do zdefiniowania).

9. Mcdonald

Mam taką tradycję, że w każdym kraju, do którego jedziemy zachodzimy do McDonalda i sprawdzam, czy jego oferta różni się od tej dostępnej w Polsce. Czasem można spotkać naprawdę oryginalne pozycje ( w Holandii była pozycja o nazwie McKroket). Na Węgrzech McDonald był stosunkowo tani, dlatego czasem tam zachodziłyśmy (głównie na kawę) i otwarty prawie do północy, więc mogłyśmy spędzać tam czas czekając np. na pociąg.  Wracając do różnic w menu, pierwsze co rzuciło mi się w oczy to kanapka o nazwie McRib, mięso w stylu żeberek w sosie barbecue. W ofercie znajduje się również, oprócz kanapek z kotletem z kurczaka i wołowiny, trzeci rodzaj, czyli coś  w smaku przypominające naszego mielonego (stawiam, że to właśnie było mięso wieprzowe). mcrib

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s