Bejrut

Paryż Wschodu

Przez długi czas Bejrut był nazywany Paryżem Wschodu ze względu na swoje bogactwo kulturowe, fascynującą historię i różnorodność mieszkańców. Niestety wieloletnia wojna zrobiła swoje. Na szczęścia stolica Libanu powoli odżywa, odzyskując swoją dawną świetność  i stając się na nowo atrakcyjnym miejsce dla turystów.

Chociaż najwięcej czasu spędziłam w Bejrucie, nie mogę powiedzieć, abym zwiedziła każdy zakamarek tego miasta. Bardzo łatwo się w nim gubiłam, trudno było mi znaleźć drogę powrotną do akademika a nie chciałam ciągle wydawać pieniędzy na taksówkę. Oczywiście bałam się również tego, że przez przypadek znajdę się na terenie ortodoksyjnych muzułmanów, czego bardzo nie chciałam. Dlatego przy samotnych wyjściach ograniczałam się do minimum, dopiero, gdy spotkałam Helle (moją współlokatorkę) i Catie (dziewczynę z wycieczki) razem wychodziłyśmy poznawać miasto.

Jak każda większa metropolia i Bejrut ma tysiące dzielnic, mniej lub bardziej ciekawych. W przewodniku znalazłam opis 6 najbardziej atrakcyjnych dzielnic. Są to Hamra, Downtown, Achrafieh, Gemmayzeh, Mar Mikhael, Bourj Hammoud. Mi udało się odkryć 3 z nich (chociaż nie jestem do końca pewna tej liczby – zdarzało mi się błądzić z 2 – 3 h po mieście i może zwiedziłam w tym czasie więcej przez przypadek).

1. HAMRA

Mój akademik znajdował się właśnie w tej dzielnicy. Jest ona powszechnie uważana za najbezpieczniejsze miejsce w Bejrucie. Patrząc na ilość żołnierzy w tym miejscu, jestem wstanie w to uwierzyć. Dodatkowo Libańczycy zachwycają się tym miejscem i im się nie dziwię. Naprawdę ma swój niepowtarzalny klimat.

Co tam znajdziemy?

Na głównej ulicy Hamra Street są bary, restauracje, sklepy. Typowe centrum miasta. Za dnia jak i w nocy tętni życiem, bez względu na dzień w tygodniu. W związku z bliskim sąsiedztwem akademików LAU i AUB znajdziemy tam wielu obcokrajowców z najróżniejszych zakątków świata.

2. DOWNTOWN

W tym miejscu zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Jest to dzielnica odróżniająca się od reszty miasta – czysta, zadbana, pełna nowoczesnych budynków. Zupełnie inna twarz Bejrutu.

Co tam znajdziemy?

Wszystko! Znów bary, restauracje, sklepy, ale już bardziej luksusowe. Dodatkowo na każdym rogu znajdują się nowo wybudowane hotele, gdzie zwykłych ludzi raczej nie stać nawet na jedną noc. Do tego, jeżeli mamy ochotę aktywnie spędzić czas, możemy wypożyczyć rower (mimo, że widziałam ludzi jeżdżących, nie mam pojęcia jak udało im się zdobyć ten środek transportu).

Jak przystało na śródmieście, znajdziemy tutaj też coś dla turysty. Kilka muzeów, kościołów i oczywiście Meczet Mohammad Al-Amin dostępny dla każdego. Kobiety przed wejściem dostają specjalny strój, który umożliwi im zakryć całe ciało wraz z włosami.

3. MAR MIKHAEL

Typowe dzielnica imprezowiczów. Pełno klubów a życie nocne wydaje się jeszcze bardziej rozwinięte niż w Hamrze. Fani zakupów też znajdą coś dla siebie, ponieważ w okolicy jest kilka centrów handlowych.

Pocztówka z Bejrutu

Oto kilka fotek, które pozwolą przybliżyć wam wygląd miasta. Głównie są to zdjęcia z Downtown, ponieważ tylko tam na mnie nie krzyczeli, gdy wyjmowałam aparat.

Meczet Mohammad Al-Amin i jego wnętrze

P1040494

P1040515

Okolica meczetu

P1040511

posąg

Główna ulica starówki

starówka

The Clock Tower

The Clock Tower

church

fontanna

P1040532

Bulwar

bulwar

Gołębia skała

The Pigeon Rocks

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s