Jadę do Libanu?!

Krok pierwszy…. KLIK!

Pewnego dnia traf chciał, że weszłam na stronkę IFMSA na facebooku i okazała się przed moimi oczami propozycja wyjazdu do Libanu. Bez jakiegokolwiek zastanowienia (i przemyślenia głębiej sprawy) zgłosiłam się. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że będą jeszcze wolne miejsca. Tak egzotyczne miejsce wydawałoby się rozrywane przez wszystkich. A jednak! Dostałam odpowiedź pozytywną i przez pewien czas dochodziłam do siebie, gdyż nadal nie docierała do mnie ta informacja.

O co chodzi z tym IFMSA?

Jest to Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny IFMSA zrzeszające młodych lekarzy z całego świata o charakterze apolitycznym,  niezarobkowym, samorządnym i trwałym. Co roku przeprowadza tysiące akcji w celu naukowym, edukacyjnym i profilaktycznym. Więcej  o stowarzyszeniu przeczytacie na http://ifmsa.pl .

Mi udało się dostać jako substytucja. Co to znaczy? Otóż ktoś zrezygnował z Libanu a ja jako członek (aktywny lub nie) mogłam wskoczyć na to miejsce. W tym momencie działała zasada kto pierwszy ten lepszy.

Oczywiście wyjazd nie jest czysto turystyczny. W danym państwie odbywa się praktyki na wybranym oddziale (zdecydowałam się na pediatryczny).  6 h dziennie od poniedziałku do piątku w szpitalu. Weekendy wolne.

W ramach wymiany bilateralnej zapewniany jest darmowy nocleg i posiłki. Na każdej uczelni wygląda to inaczej – warunki mieszkaniowe, ilość i jakość posiłków. Raz udaje się natrafić na all inclusive  z pięknym pokojem jednoosobowym a czasem na warunki gorsze niż w polskich szpitalach. Dlatego zawsze przed wyjazdem warto przeczytać opinie na temat danego kraju i zwyczajnie nie pchać się tam gdzie jest źle.

Aby studentom nie nudziło się w weekendy, członkowie IFMSA w danym kraju mają do zaoferowania social program. Polega to na organizowaniu wycieczek, spotkań, imprez i wiele innych rzeczy tak, aby goście mogli poznać chodź trochę kultury i poczuć się jak rodowici mieszkańcy. Niestety nie zawsze działa to tak jak powinno albo organizacja ostrzega o braku programu na stronce internetowej (tak było w moim przypadku).

Brzmi cudownie jak na całoroczne obijanie się w IFMSA? Trzeba pamiętać, że ludzie tak łatwo nie rezygnują z takich wyjazdów i pewna pula substytucji jest nieatrakcyjna, mam na myśli umiejscowienie na jakiejś dalekiej od cywilizacji prowincji, brak social programu czy inne mankamenty. Kolejną wadą jest ograniczona pula państw. Dlatego warto poświęcić się dla organizacji, wybrać projekt, który nas najbardziej zainteresuje i zbierać punkty, aby wyjechać tam gdzie się naprawdę chce!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s