Gdzie byłyśmy?

Ogień wulkanu i zimno lodowca.

Islandia jest krajem przeciwieństw. Pełna surowości oraz ciepła zarazem. Z jednej strony bucha lawą i gorącymi źródłami, z drugiej posiada lodowce. Nie zapominajmy o milionie wodospadów, każdy wyjątkowy, niepowtarzalny. Przyroda zachęca swoim wdziękiem – dajcie się skusić;)

Według nas Islandia nie jest państwem, gdzie zwiedza się zabytki. Tutaj jedzie się dla natury.

Spędziłyśmy na wyspie dwa tygodnie, jednak spokojnie można było i miesiąc, nie nudząc się przy tym. Na chwilę zatrzymałyśmy się w stolicy – Reykjaviku , a potem ruszyłyśmy dalej w poszukiwaniu innych miast.

Reklamy